Polish Croatian Czech Danish English French German Norwegian Russian Spanish

Sponsoring

Wizyty na stronie

Dzisiaj24
Wczoraj50
Od poniedziałku381
W miesiącu1202
Wszystkie (od 01.03.2009r.)254756
Historia Klubu PDF Drukuj Napisz e-mail

PIERWSZE KROKI

altYacht Klub Polski Lublin powstał 21 listopada 1969 roku wypełniając lukę po zlikwidowanym przez władze LOK Lubelskim Klubie Sportów Wodnych. Większość byłych członków tego klubu znalazła miejsce w zakładanych przez siebie przyzakładowych sekcjach żeglarskich, zabrakło jednak organizacji ogólnie dostępnej, umożliwiającej uczestniczenie w przygodzie żeglarskiej zwłaszcza młodzieży.

Szukając sposobu na uprawianie żeglarstwa dla siebie i młodzieży, Waldemar Cechowicz rozpoczął starania mające na celu powołanie klubu żeglarskiego. Los zetknął go z Witoldem Zakrzewskim - ówczesnym komandorem YKP i za jego radą i bardzo życzliwym poparciem przystąpił do tworzenia "Yacht Klubu Polski Lublin". Po przygotowaniu dokumentów zebranie piętnastu Członków Założycieli powołało YKP Lublin i wybrało pierwszy Zarząd. Komandorem Klubu został Waldemar Cechowicz, sekretarzem Grzegorz Tymochowicz a skarbnikiem Leszek Soja. W skład weszli między innymi również Alina Tymochowicz, Marek Jastrzębski, Wincenty Lipiński i Eugeniusz Cechowicz. Staliśmy się czwartym klubem w strukturach YKP w owym czasie.
Waldemar Cechowicz pełnił funkcję komandora przez 21 lat do roku 1990. Po nim funkcję przejął Janusz Targoński (1990-1994), następnie Eugeniusz Cechowicz (1994-1995) i od roku 1995 ponownie Janusz Targoński, od roku 1996 Janusz Targoński, Wojciech Sadowski, od roku 2000 Wojciech Sadowski.

 

DAWNE DZIEJE – CELE I DZIAŁANIA

W założeniu Klub miał prowadzić pracę głownie z młodzieżą. Przywiązując do tego rodzaju działań dużą wagę Zarząd Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej udzielił Klubowi ogromnego wsparcia umożliwiając wszechstronną aktywność. Przydzielono lokal na siedzibę i warsztat szkutniczy, a po dwóch latach dobudowano specjalne skrzydło dla klubu w Osiedlowym Domu Kultury, lokal o powierzchni ponad 300 m kwadratowych, w których urządzone zostały warsztaty stolarsko-szkutniczy , mechaniczny, magazyny i duża hala szkutnicza.

Nad Zalewem Zemborzyckim znalazł Klub pomieszczenia w budyneczku postawionym dla potrzeb obsługi toru regatowego kajakarzy. Pomieszczenie było nie wystarczające. Zakupiono konstrukcję wiaty i uzgodniono warunki postawienia jej na gruncie jednego z rolników z opcją wykupienia terenu. Sprzeciwił się temu WKKFiT, zabrał wiatę a w zamian udostępnił pomieszczenia nad wodą przeznaczone w planach na szatnie i magazyny. Był to obszerny budynek mieszczący cały nasz sprzęt regatowy i osprzęt dla omeg i motorówek. Nie było to dla Klubu optymalne rozwiązanie, ale nie mieliśmy wyjścia. Klub nie posiadał własnych dochodów. W 1970 roku otrzymaliśmy 2 OMEGI z Kuratorium. Pod fachową opieką Jurka Płatka i Pawła Ciechańskiego powstał RAMBLER, w następnych latach dwa kolejne. Z przyjściem do Klubu Adama Glegoły rozpoczął się prawdziwy okres budownictwa sprzętu wodnego. Wg jego planów został zbudowany kecz do szkolenia na stopień sternika, któremu nadano imię "RUMCAJS" (1973), zbudowany został holownik "WODNIK" {1974), silnik Puck instalował Wiesiek Koszel, który ożywiał silniki Klubowe przez długie lata.

Ten sprzęt pozwalał prowadzić intensywne szkolenie na stopnie żeglarza i sternika jachtowego, bezpieczne rejsy szkoleniowo - turystyczne a także holowanie łódek rzekami z Puław na Mazury. Z dotacji WKKFiT, z roku na rok udawało się zakupić "klasowy" sprzęt głównie ze stoczni w Ostródzie. Zakupiliśmy również 14 Omeg, 4 Kormorany i motorówkę.

 

GENIALNY POMYSŁ ... BUDOWA „BIEGNĄCEJ PO FALACH”

altJesienią roku 1975, wbrew logice i brakowi środków rozpoczęła się budowa brygantyny - jachtu,alt który miał przybliżyć żeglarskiej młodzieży pracę na jachtach pełnomorskich, do których dostęp był w owym czasie ograniczony. Głównym "sprawcą" i konstruktorem, był Adam Glegoła. Po siedemnastu miesiącach "BIEGNĄCA PO FALACH" została zwodowana i rozpoczęła rejsy po Mazurach.
Jej wygląd od momentu powstania do dnia dzisiejszego zmieniał się co roku. Doskonałe były właściwości nautyczne jachtu i jego sylwetka. Kilkakrotnie zmieniano kształt i ciężar balastu, na rok zainstalowane zostały boczne miecze, zastąpione potem skrzynią mieczową z mieczem centralnym, przybyła trzecia reja, zabudowana rufa, postawiona galeryjka i cały szereg innych udoskonaleń. Starania o wygląd i stan techniczny "Biegnącej" przejął po Adamie Wojtek Sadowski. Wynik tych starań można zobaczyć co roku na Mazurach.

 

DALSZE POMYSŁY – BUDOWA KOLEJNYCH OKRĘTÓW

A 1979 roku zbudowany został jacht kilowy "PENELOPA" konstrukcji własnej Adama mający zastąpić wysłużone Ramblery, potem dwa bojery DN, a także eksperymentowano z kadłubami omeg: "SKRZAT"(1980) i "ORSOLA"(80-81). W 1981 roku zbudowano kadłub "SMUGI CIENIA" brygantyny dla YKP altBielsko-Biała i dwa kolejne ślizgi DN. Rok później rozpoczęto budowę Maka 707. Zmiany polityczne, społeczne i gospodarcze w latach osiemdziesiątych spowodowały wielkie zmiany w Klubie. alt

W celu zbudowania większej serii Maków dla Klubu a także sprzedaży uruchomiono w 1984 roku sekcję działalności gospodarczej. W tym czasie Adam zaczął się udzielać szkutniczo za granicą, więc sekcję utworzyli: Jurek Borowiec, Mirek Dankiewicz, Wojtek Gieroba, Andrzej Obel, Wojtek Sadowski i Krzysiek Wełna. Powstało kilkanaście jachtów dla śląskiej kopalni, (laminowanie, zabudowa, okucia i szycie żagli) a także dla indywidualnych odbiorców "MIKRO", "MAKI", "TANGA". Po sześciu latach zawieszono ten rodzaj działania ze względu na dużą aktywność ówczesnych władz Domu Kultury w sprowadzaniu licznych kontroli (nie tylko z sanepidu) w celu wykazania naszej uciążliwości. Mimo tego jeszcze długi czas nazywano pracownię szkutniczą Klubu największą stocznia jachtową na prawym brzegu Wisły.

 

ZAWIROWANIA WSZELAKIE: GENERALNY REMONT BRYGANTYNY W LUBLINIE, REMONTY INNYCH JACHTÓW, PRZYMUSOWA ZMIANA KOLEJNYCH SIEDZIB KLUBU

altJesienią roku 1990 została sprowadzona do Lublina "Biegnąca po falach" w celu dokonania remontu. W czerwcu 1994 zwodowano ją na Zalewie Zemborzyckim a w lipcu ponownie przewieziono na Mazury gdzie pływa do tej pory. Lata 1995 i 1996 to remonty i powrót omeg do pływań mazurskich, reaktywacja form i wylaminowanie jaszcze jednego Maka. W 1997roku jesteśmy zmuszeni opuścić naszą siedzibę przy Domu Kultury i przenieść się do 62 metrowego pomieszczenia, gdzie przebudowujemy nadbudówkę, wnętrze i rufę naszego Maka 737, dokonujemy gruntownego remontu masztów i drzewc z "Biegnącej". Ten lokal opuszczamy w 1999 roku w wyniku ciągłego przekształcania Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Również tego roku zabrano Klubowi prawo do użytkowania pomieszczeń nad Zalewem Zemborzyckim. Teren łącznie z budynkiem został przekazany fundacji FUGA-MUNDI. Budynek częściowo został rozebrany i zaczęła się budowa... na, której od kilku lat nic się nie dzieje. Sporo sprzętu "usunięto" z pomieszczeń bez udziału Klubu, i dużo zdewastowano.

 

NASZE ŚRODKI TRANSPORTU NAZIEMNEGO

Pierwszy samochód do transportu materiałów i sprzętu zakupiono od Milicji. Była to mocno zdezelowana Nysa. Funkcję kierowcy najczęściej pełnił Komandor, a potem Eugeniusz Cechowicz, głównie w wyjazdach sekcji regatowej. Początkowo jachty wożono na przyczepie do transportu szybowców, wypożyczaną z Aeroklubu. W 1975 roku Marek Jastrzębski skonstruował i wybudował w warsztatach szkolnych czterokołową przyczepkę długości 9 m, na którą zabierano do 11 jachtów regatowych (rekord - 15). Ten tani transport umożliwiał uczestniczenie w regatach ogólnopolskich. Od wojska dostał Klub motorówkę do stawiania przepraw pontonowych, którą zamierzaliśmy przerobić na duży holownik. Niestety, był to jeden z nielicznych nieudanych zamiarów i holownik nie powstał. Kolejne dwa Żuki zakupione przez Klub i przebudowane nieco, obsługiwały nie tylko transport sprzętu, ale były często również hotelem.

 

ŻEGLARZE TAKŻE POTRAFI Ą SZUSOWAĆ

Sekcja regatowa na nartachWielu członków Klubu brało udział w dwuboju narciarsko - żeglarskim organizowanym w naszym Okręgu każdego roku, a w kolejnych latach byliśmy organizatorami tej zabawy dla żeglarzo-narciarzy okręgu. Kilkakrotnie też nasi członkowie wygrywali tę rywalizację (Eugeniusz i Radek Cechowiczowie, Sławomir Pelak), która składała się z kilku zjazdów slalomowych, a potem z regat jednoosobowych załóg najczęściej na OMEGACH ale też na Optymistach.

 

 

SEKCJA REGATOWA

W 1971 roku przyszedł do Klubu Wiesław Kondzielski, zwolennik ścigania się na wodzie. Powstaje sekcja regatowa, która do końca swojej działalności (1996) była najlepszą w okręgu. Sprzęt zakupiony z dotacji WKKFiT był przystosowany w pracowni szkutniczej przez samych "regaciarzy", pod okiem Wieśka i Adama. Po rezygnacji Wieśka w 1978 roku funkcję trenera przejął Eugeniusz Cechowicz kontynuując z powodzeniem pracę sekcji. W posiadaniu sekcji były jachty Optymist, Cadet, OK Dinghy, 420, 470, Finn, a w końcowym okresie nawet Europy i FD. W sumie sekcja dysponowała 60 jachtami.

            m_25historia  Obóz nad Bałtykiem  Obóz szkoleniowy na Słowacji  

Zawodnicy brali udział we wszystkich regatach okręgowych i w większości ogólnopolskich, a nawet na Słowacji, Malcie i Anglii. Znaczniejsze osiągnięcia sportowe warte podkreślenia to: miejsca na ogólnopolskich Spartakiadach młodzieży w 1976 - II miejsce w OK. Tomasza Kozłowskiego w Giżycku", rok 1980-II miejsce w punktacji klubowej Pucharu Polski w klasie Finn juniorów Radka Cechowicza, Piotrka Augustyniaka i Artura Pipko), a potem ich start w mistrzostwach świata grupy "B", w roku 1985 powołanie do kadry Polski juniorów Radka Cechowicza w klasie OK., w 1990 - III miejsce w Cadecie Oleny Michalczak i Marty Popiel w Pucku, 1995 udział R. Cechowicza w regatach w Anglii, gdzie zajął 48 miejsce na 80 uczestników. Te wyniki świadczyły bardzo dobrze o poziomie szkolenia i umiejętnościach zawodników, gdyż sekcja nie posiadała nigdy wysokiej klasy sprzętu z racji jego ceny.  

     Optymist - Zalew Zemborzycki   m_28historia  Obóz nad Bałtykiem  Obóz szkoleniowy na Słowacji

Klub uczestniczył głównie w konkurencji juniorów. Dopiero pod sam koniec startowano w konkurencji seniorów, w tym w klasie FD. Wojciech Gieroba, Tadek Łuszczak,,Skład sekcji: Tomek Kozłowski, Cezary Stopyra, Andrzej Obel, Jurek i Tomek Domańscy, Tomek Kowal, Jacek Pelak, Sławek Pelak i Andrzej Mazurek, Radek Cechowicz, Marek Król, Viola i Magda Kotyra, Anka Kotyra,  Adam Busz, Tomek Borowiec, Darek Forlepa, Kuba i  Paweł Czermińscy, Marta i Kuba Popiel, Agnieszka i Andrzej Sujak, Halina i Piotrek Augustak, Piotr Babut, Artur Pipko, Maciek Jurołomski, Piotrek Hordejuk, Marcin Florczyk, Andrzej Rubaj, Tomek i Krzysiek Ćwikła, Anka i Krzysiek Burski, Marcin Dziurzyński, Maja i Olena Michalczyk,

 

PŁYWANIA MORSKIE

Członkowie naszego Klubu co roku uczestniczą w rejsach morskich. Kiedyś głównie na jachcie ROZTOCZE. Teraz na  jachtach, od CARTERA do POGORII. W rejsach opłynęliśmy praktycznie cały basen Morza Bałtyckiego, Morze Północne, Niemcy, Holandia, Belgia, Anglia, Norwegia aż do Wysp Owczych.  Zapuściliśmy  się też na Morze Śródziemne. Od kilku lat organizujemy rejsy w maju i we wrześniu na Adriatyku. Braliśmy również udział w Operacji Żagiel. Indywidualnie członkowie Klubu żeglują po różnych akwenach świata.

W szczytowym okresie liczba członków Klubu wynosiła prawie 400 osób. Na klubowych szkoleniach patenty zdobyło blisko dwa tysiące osób. Co roku organizowane były 3-4 obozy - rejsy na Mazurach, a zimą od 1978 roku 1-2 obozy narciarskie w Lubomierzu i Słowacji inicjowane przez sekcję regatową. Organizowane były także giełdy sprzętu zimowego . Corocznie odbywały się regaty rozpoczęcia i zakończenia sezonu na Omegach i Optymistach (także Old boy'ów). Imprezy takie bardzo integrowały członków Klubu a nawyk ich organizowania pozostał do  dziś.
Od 1994 wydłużyliśmy sezon żeglarski od maja do października zwiększając ilość rejsów na Mazurach. W 1996 przestaliśmy organizować szkolenia na stopnie żeglarskie w ramach protestu przeciw proponowanemu systemowi szkolenia. Rok 2002 to przede wszystkim 25 urodziny Biegnącej, które obchodziliśmy w Wilkasach, ale także starty i organizacja regat w wyniku których wykształciła się grupka osób o zacięciu regatowym. Szczególnym względem cieszą się Omegi. W 2005 kupujemy Omegę Sport i zaczynamy pływać w Pucharze Polski klasy Omega. W 2006 wracamy do szkolenia na stopnie żeglarskie.
30 urodziny Biegaski obchodziliśmy w 2007 roku w Mikołajkach a imprezę uczciliśmy regatami łódek "maksi" "Płynący Obłok" kontra "Biegnąca po falach", oczywiście z towarzyszącym drobiazgiem.

Wszystkie nasze poczynania dążyły do jak największego potanienia organizowanych imprez aby udział w nich naszych członków mógł być jak najliczniejszy, za jak najmniejsze pieniądze.

Przez szereg lat Klub był klasyfikowany na pierwszym miejscu w punktacji Okręgu za działalność szkoleniową, turystyczną i regatową.

Aktualny stan posiadania Klubu "BPF", "Mak 737", użytkowany w Klubie prywatny "MAK 737", 5 Omeg standard  i 1 Omega sport, 19 łódek regatowych, 4 ślizgi lodowe DN w tym 2 członków Klubu.

42 członków.

 

Zdjęcia archiwalne

alt
alt alt
alt
alt
alt
alt Mazury alt

m_09historia

alt

m_15historia

Mazury Mazury Mazury

Wodowanie nad Zalewem

Wodowanie nad Zalewem Zemborzyckim m_17historia
alt Zalew Zemborzycki alt